Jak przetańczyć w szpilkach całą noc

Jak przetańczyć w szpilkach całą noc?!

Wesele, wesele i po weselu… Zauważyłam, że większość dziewczyn po kilku godzinach szaleństwa na parkiecie zmieniały buty na wygodne baleriny. Twierdziły, że „teraz im nie zależy” i „nareszcie mogą się pobawić”. Ja zostałam w szpilkach i bawiłam się równie dobrze! Bez obtarć i bólu, nawet na drugi dzień.
Dzisiaj opiszę kilka porad, dzięki którym przetrwałam całą noc tańcząc w 10centymetrowych (!) szpilkach.

6 wskazówek – jak wytrzymać w szpilkach przez całą zabawę

  1. Masaż i domowe SPA dla stóp przed imprezą – dzień wcześniej postanowiłam zadbać o swoje stopy. Najpierw przy pomocy Scholl Velvet Smooth usunęłam martwy naskórek i wygładziłam skórę. Nie lubię zwykłych pumeksów, bo skóra po nich jest jakby „poszarpana”. Po użyciu Scholl Velvet Smooth nie mam takich problemów. Później przygotowałam kąpiel stóp w ciepłej wodzie z dodatkiem soli do kąpieli, a po tym wmasowałam w nie krem. Na koniec doprowadziłam do porządku paznokcie (tutaj pewnie pomógłby mi elektroniczny pilnik… Może masz taki? Jak wrażenia?). To również jest ważne, bo przecież nie chcesz zaciągnąć paznokciem nowych rajstop!
  2. Wygodne buty – na wesele postanowiłam wziąć moje szpilki z VENEZIA. Byłam już w nich na innej całonocnej imprezie i wiedziałam, że nie będę miała później żadnych problemów. Jeśli kupiłaś buty specjalnie na zabawę, to postaraj się pochodzić w nich trochę wcześniej, żeby sprawdzić czy wytrzymasz w takim obuwiu przez całą uroczystość.
  3. Plastry i wkładki – wygodne buty to podstawa, ale nawet takie potrafią mnie obetrzeć w najgorszym momencie, dlatego postanowiłam temu zapobiec. Na pięty przykleiłam plastry COMPEED (w swojej ofercie mają również plastry z aloesem przeciw pęcherzom), a do butów wkleiłam wkładki żelowe, bo lepiej „dmuchać na zimne”.
  4. Stopniowe schodzenie na niższy obcas – niektóre dziewczyny już po kilku godzinach zeszły z bardzo wysokich szpilek na baleriny. Osobiście wolę powoli schodzić na niższy obcas, dlatego miałam przygotowane 2 pary butów (tak, na wszelki wypadek) – z nieco niższym obcasem i płaskie. Na szczęście nie musiałam zmieniać szpilek w trakcie imprezy, ale na poprawiny przyszłam w niższych czółenkach, nie balerinach. Moja stopa powoli musiała się przystosować, czułam to kiedy po pokoju chodziłam boso…
  5. Kąpiel – koniecznie jeszcze przed pójściem spać! Nie mówię o długiej kąpieli w wannie, ale warto przed snem umyć stopy, delikatnie je masując kiedy używamy np. mydła czy żelu.
  6. Nogi do góry! – przed pójściem spać można wykonać kilka ćwiczeń (np. świecę z prostowaniem i zginaniem stóp), albo po prostu położyć stopy na poduszce.

Niektóre z tych porad mogą wydać się dość błahe (np. odpowiedni pedicure), ale dzięki takim właśnie drobnostkom nigdy nie mam problemu z tańczeniem w szpilkach przez całą noc, a moje stopy szybko się regenerują po imprezie!

Pozdrawiam żwawo!

 

5 przemyśleń nt. „Jak przetańczyć w szpilkach całą noc?!”

  1. Uwielbiam chodzić na szpilkach. Kiedy je ubieram od razu mam wrażenie, że jestem wyższa, szczuplejsza, a moja sylwetka wygląda o wiele lepiej niż w innym obuwiu. Zgadzam się z tym, że dobre buty to podstawa, i to zarówno na całonocną imprezę, jak i na co dzień, jeżeli ktoś, tak jak ja, śmiga w szpilkach na przykład do pracy. Bardzo często ratowały mi życie plastry Compeed. Niewątpliwie są to moi ulubieńcy, których używam, kiedy na przykład po sezonie zimowym stopy ” nie przyzwyczaiły się jeszcze” do letnich butów i zdarzają mi się mniejsze lub większe otarcia. Pozdrawiam:)

  2. Świetny wpis 🙂
    Zbliża się lato więc na nowo trzeba się przyzwyczaić do noszenia czegoś wyższego. Co oczywiście będzie się wiązało z zakupem dużej ilości plastrów < a.... > Postaram się zastosować do Twoich rad i mam nadzieję, że mniej dotkliwie odczuję sezon wiosna/lato 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *