Żwawy Przegląd Kulturalny

Żwawy Przegląd Kulturalny – październik 2016

Jesień sprzyja oglądaniu filmów i czytaniu książek, ale nie tylko o tym będzie w październikowym ŻPK. Mój krótki wyjazd do Krakowa obfitował w spotkania ze sztuką. Niestety nie udało mi się zobaczyć z „Damą z gronostajem” Leonarda da Vinci, ale to dobry powód by ponownie wybrać się na Wawel 🙂 Poza tym płyta, magazyn i świetny teledysk – zapraszam!

Książki

„Szkoła wdzięku Madame Chic. Jak być damą w każdej sytuacji” Jennifer L. Scott – lekki i przyjemny poradnik dla Pań, dzięki któremu zaczyna się zwracać uwagę nawet na drobnostki, które świadczą o byciu „prawdziwą kobietą z klasą”. 😉 Wiele porad jest każdemu doskonale znane, ale mimo to książka może być źródłem inspiracji.
„Audrey w domu. Wspomnienia o mojej mamie” Luca Dotti – nietypowa biografia, a może bardziej książka kulinarna… Opowieści o ikonie kina przeplatane ciekawymi przepisami (o różnym stopniu skomplikowania i czasochłonności). Przeczytać tę książkę to trochę tak jakby usiąść z Audrey przy jednym stole…
„Mistrzynie” Anna Luboń – trzynaście świetnych wywiadów z wyjątkowymi kobietami, które niewątpliwie osiągnęły mistrzostwo w swoich dziedzinach. Każda z przedstawionych historii jest inna, szczególna… Teksty są niezależne i bardzo szybko się je czyta – idealne na poranną jazdę autobusem, czy popołudniową kawę.
„Pieniądze dla Pań. Krótki kurs finansów dla każdej z nas” Danuta Duszeńczuk – napisana w bardzo przystępny sposób nawet dla laika 😉 Można ją traktować jako wprowadzenie w świat finansów – idealna dla początkujących.
„Świadectwo prawdy” Jodi Picoult – tę pozycję poleciła mi moja przyjaciółka, która jest specjalistką w dziedzinie powieści Picoult 😉 Z tego miejsca bardzo jej dziękuję, bo perfekcyjnie strzeliła w mój gust. Zbrodnia osadzona w niezwykle interesującej i zamkniętej rzeczywistości amiszów. Wiem, że niektórych przerażają „grube” książki, ale „Świadectwo prawdy” jest bardzo wciągającą pozycją i nawet nie zorientujesz się kiedy będziesz już czytać ostatnie strony.

Szkola wdzieku Madame Chic. Jak byc damą w kazdej sytuacji - Jennifer L. Scott

Audrey w domu. Wspomnienia o mojej mamie - Luca Dotti

Mistrzynie - Anna Lubon

Pieniadze dla Pan. Krotki kurs finansow dla kazdej z nas - Danuta Duszenczuk

Swiadectwo prawdy - Jodi Picoult

Filmy

„Julieta” reż. Pedro Almodóvar – wciągająca historia i piękne kadry. Trudno jest przekazać tak wiele emocji w jednym obrazie, ale Almodóvar świetnie sobie z tym poradził. Przejmujący i inteligentny dramat.
„Uwikłanie” reż. Jacek Bromski – czytaliście może „Uwikłanie” Zbigniewa Miłoszewskiego z prokuratorem Szackim w roli głównej? Książka była według mnie świetna i dlatego właśnie chciałam obejrzeć ten film. Niestety zawiodłam się… I wcale nie chodzi mi o zamianę głównego bohatera na kobietę (Szacką gra tutaj Maja Ostaszewska). Średni.
„Łono” reż. Benedek Fliegauf – minimalistyczne, uspokajające zdjęcia, trudny, bardzo kontrowersyjny temat i pytanie, które nieustannie pojawia się w głowie: „na ile klon jest kimś innym, a na ile tą samą postacią, co klonowany?” Niektóre sceny budzą jednak niesmak…
„Modelka” reż. Mads Matthiesen – gdzieś przeczytałam, że jest to film pokazujący „prawdziwe oblicze” świata mody, ale wydaje mi się, że reżyser poszedł jednak w stronę stereotypów… Trochę przewidywalny. Mimo to zdumiewająco dobrze się go ogląda.
„O północy w Paryżu” reż. Woody Allen – przeplatają się tu piękne ujęcia miasta, historia, sztuka i miłość. Główny bohater (Owen Wilson) goni za mrzonką, fantazją, a może halucynacją? Prowadzi go to do wprowadzenia ogromnych życiowych zmian. „O północy w Paryżu” nie jest zwyczajną komedią romantyczną! Ciekawe, dowcipne i ambitne dialogi przy świetnej grze aktorskiej i znakomitych zdjęciach – takie dzieła ogląda się z wielką przyjemnością.
„Śniadanie do łóżka” reż. Krzysztof Lang – film jest bardzo przewidywalny, bo zbudowany na typowym schemacie komedii romantycznej… Nic szczególnego się w nim nie dzieje, trochę zabawnych scen, całe mnóstwo zbliżeń na loga firm sponsorujących… Nawet od tego typu filmów wymaga się jednak czegoś więcej.
„Ostatnia rodzina” reż. Jan P. Matuszyński – zwykła historia niezwykłych ludzi i świetnie przedstawione ludzkie relacje. Oczywiście to taki „biograficzny skrót” rodziny Beksińskich i po jego obejrzeniu pewnie niejedna osoba będzie chciała dowiedzieć się więcej chociażby o dziełach Zdzisława (Andrzej Seweryn), czy felietonach albo tłumaczeniach filmów Tomasza (Dawid Ogrodnik). Świetny film i warto go obejrzeć.
„Nienasyceni” reż. Luca Guadagnino – wiele osób komentuje ten film słowami „sex, drugs & rock n’ roll”, ja widzę w nim przede wszystkim piękne kadry, mnóstwo emocji (od miłości, radości, namiętności, gniewu, zawiści, po żal i poczucie winy) i świetną grę aktorską.
„Hobbit: pustkowie Smauga” reż. Peter Jackson – nie oglądałam jeszcze pierwszej części z trylogii,”Hobbit: niezwykła podróż”, i obawiałam się, że będę miała problem ze zrozumieniem fabuły czy rozpoznawaniem postaci. Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Efekty specjalne są wyśmienite, a gra aktorska brawurowa. Do tego znakomite kostiumy i pięknie przedstawiona tolkienowska rzeczywistość 🙂 Wydaje mi się, że wielu wielbicieli „Władcy pierścieni” seans z „Hobbitem” uzna za bardzo udany.

Seriale

„Silicon Valley” („Dolina krzemowa”) reż. M. Judge, T. Brock, A. Berg, M. Carey, C. McDowell, W. Appel, J. Babbit – inteligentny, przezabawny serial o wielkich koncernach informatycznych i malutkich startup’ach. Świetny! Idealny na rozluźnienie, a do tego odcinki trwają tylko około 30 minut 🙂
„Narcos” reż. J. Padilha, G. Navarro, A. Baiz, F. Coimbra, J. K. Wladyka, G. Naranjo – ten serial poleciła mi Angelica Hyde pod ostatnim ŻPK za co bardzo dziękuję 🙂 Opowiada on o kolumbijskim baronie narkotykowym – Pablo Escobarze. Trudno uwierzyć, że przy produkcji wzorowano się na prawdziwych wydarzeniach… Bardzo wciągający serial!

Muzea i wystawy

Podziemia rynku w Krakowie – tutaj można poczuć się jak  w średniowiecznym Krakowie! Projekcje i dźwięki przenoszą nas w czasie na tętniący życiem rynek. Oczywiście muzeum jest wypełnione także współczesną technologią, dzięki której możemy lepiej zrozumieć i odkryć ten świat. To niecodzienne spotkanie z historią, zabytkami i odkryciami archeologicznymi.
Kolekcja MOCAK-u (Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie) – bardzo chciałam pójść do tego muzeum, a kiedy dowiedziałam się, że akurat w tę niedzielę kiedy jestem w Krakowie można być oprowadzonym po wystawie przez pracownika Działu Zbiorów miałam na to jeszcze większą ochotę. Dziewczyna prezentująca wystawę może i była nieco chaotyczna, ale i tak bardzo dobrze poradziła sobie z tym zadaniem.
Na wystawie można zobaczyć m.in. mechaniczną rzeźbę „I see I see I see”, którą stworzył Krištof Kintera, obraz Edwarda Dwurnika „Obława na groźnego bandytę”, cztery lightboxy „Défilé” grupy AES+F, „wait… loading brand new me” namalowany przez Laurę Pawelę, czy interaktywną instalację Krystiana Lupy „Live Factory 2: Warhol by Lupa”.
Tutaj możesz wybrać się na wirtualne zwiedzanie wybranych wystaw MOCAK-u 🙂

Płyty

In Pink. Volume 6 – bałam się, że po zamknięciu radia PIN (mojego ulubionego…) nie będzie już płyt z różową wstążeczką, na szczęście Maciej Ulewicz kontynuuje akcję. Piękna muzyka i wspaniali wokaliści! Płyta umila mi obecnie ponure jesienne wieczory. Warto ją kupić, tym bardziej, że część dochodu z płyty wspiera Kampanię na Rzecz Walki z Rakiem Piersi The Estée Lauder Companies (połowa zysku wesprze badania nad rakiem piersi prowadzone w Ośrodku Nowotworów Dziedzicznych przy Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie).

Magazyny i czasopisma

USTA – nie kupuję gazet. Nie mam takiej potrzeby, ale ten magazyn od dłuższego czasu mnie ciekawił… Jesienne USTA są wypełnione po brzegi grzybami! Pojawiają się one nie tylko w lesie i na stole, ale także na obrazach i zdjęciach. Przepięknie wydany, z mnóstwem wartościowych tekstów i wywiadów. Już nie mogę doczekać się zimowej odsłony 🙂
Na koniec jeszcze obiecany teledysk.

Nie miałam pojęcia, że aż tyle miałam Ci do pokazania! 🙂
Jak Tobie minął październik? Może polecisz mi coś ciekawego do czytania lub oglądania? 😉

Pozdrawiam żwawo!

5 przemyśleń nt. „Żwawy Przegląd Kulturalny – październik 2016”

  1. Wstyd się przyznać, ale pomimo tego, że mieszkam w Krakowie, nie udało mi się jeszcze zawędrować w podziemia Rynku Głównego. Muszę sobie chyba zrobić taką „listę obowiązkowych wycieczek’, bo wiele jest miejsc, które chciałabym zobaczyć, ale ciągle odkładam to na „zaraz” albo na „nigdy”. Koniecznie odwieźdź jeszcze kiedyś Kraków, wiele jest tu ciekawych miejsc poza głównym nurtem zwiedzania ( Dawny obóz Płaszów z kamieniołomem Lubań, słynne Skałki Twardowskiego). Tylko nie szukaj Damy z Gronostajem na Wawelu ( na co dzień stacjonuje ona w Muzeum Czartoryskich). Pozdrawiam

  2. „O północy w Paryżu” oglądałam ostatnio na TVP 1 i chociaż kiedyś już widziałam ten film, to miałam wrażenie, że odkryłam go na nowo. Uwielbiam styl Woody’ego Allena. „Nienasyceni” są na mojej liście filmów do obejrzenia i po Twoich rekomendacjach na pewno wezmę się za to szybciej 🙂 Niestety nie wiem jaki film ja mogłabym Ci polecić, październik to był dla mnie miesiąc widmo, pojawił się i zniknął i coś czuję, że listopad też chce mi uciec niepostrzeżenie.

    Pozdrawiam:)

  3. „Uwikłanie” też nie wywarło na mnie większego wrażenia, za to „O północy w Paryżu” uwielbiam! 🙂 „Nienasyceni” są na mojej liście do obejrzenia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *