Skladanie reklamacji uszkodzonych towarow

Reklamacja uszkodzonego towaru – przykłady „z życia wzięte”

Zauważyłam, że wiele osób rezygnuje ze składania reklamacji, chociaż mają ku temu powody i prawo! Przeprowadziłam na ten temat kilka rozmów z moimi znajomymi pytając, dlaczego nie korzystają z tej możliwości? Główne powody, jakie podali to:

  • uciążliwy proces reklamacyjny,
  • złe doświadczenia,
  • brak paragonu lub wyblakły dowód zakupu,
  • brak wiedzy na temat tego, co podlega reklamacji.

Jestem osobą, która (w porównaniu z moimi znajomymi) co chwilę zanosi do reklamacji zakupione przedmioty, więc pomyślałam, że podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami. Nie jestem specjalistką w prawnych aspektach składania reklamacji i pewnie Lawyerka miałaby sporo uwag, gdybym napisała taki post 😉 Skupię się jedynie na realnych przypadkach, „z życia wziętych”.

4 udane reklamacje z ostatnich dwóch lat

Torebka Gino Rossi – po prawie dwóch latach użytkowania torebka wyglądała idealnie, ale niestety podczas jednego z letnich spacerów nagle zerwał się pasek (w zasadzie pasek łączący łańcuszek z torebką). Naprawa wydawała mi się bardzo skomplikowana i liczyłam się z tym, że będę musiała pożegnać się z torebką. Mimo wszystko zaniosłam ją do sklepu a już po około 1,5 tygodnia dostałam wiadomość, że czeka na mnie w sklepie – naprawiona! Wygląda jak nowa. Naprawa okazała się nieskomplikowana, ale wykonywali ją w końcu profesjonaliści.

Trampki Converse – kupiłam je w outlecie i tam złożyłam reklamację. Wadą było odklejenie się środkowej części podeszwy i zauważyłam ją niestety w czasie deszczu… Najpierw pomyślałam o naprawie u szewca, ale ostatecznie stwierdziłam, że niczego nie tacę znosząc je do sklepu. Po 2 tygodniach buty były już gotowe do odbioru i świetnie się sprawują.

Sandały Wojas – zgłosiłam wadę sporo po okresie letnim, ale zauważyłam ją dopiero przy porządkach w szafie… Poodklejały się paski i buty nie nadawały się do noszenia. Postanowiłam od razu zanieść je do reklamacji, żeby odpowiednio przygotować się do lata (chociaż nosić miałam je dopiero za kilka miesięcy 😉 ). Sandały po ok. 2 tygodniach wróciły do mnie przygotowane na kolejny letni sezon.

Tablet – tutaj miałam problem, ale tylko z odważeniem się wysłania sprzętu. W tym przypadku nie miałam paragonu, ponieważ tablet dostałam w prezencie. Na szczęście na pudełku była podana data produkcji i to na tej podstawie prosiłam o przyjęcie zgłoszenia… Po kilku dniach oczekiwania otrzymałam wiadomość mailową, że moja reklamacja została przyjęta i zaczęła się naprawa sprzętu! Tutaj dziękuję firmie ASUS Polska, która sprawą zajęła się bardzo szybko i profesjonalnie.

Nieudana reklamacja i koniec zakupów w sklepie CCC…

Nie wszystkie składane przeze mnie reklamacje były uwzględniane… Taką sytuację miałam w sklepie CCC z beżowym szpilkami Lasocki. W jednym z nich pękła wewnętrzna część skóry, tuż nad palcami. Przy chodzeniu czułam nieprzyjemne uwieranie, dlatego zdecydowałam się na reklamację. Po dwóch tygodniach od złożenia wniosku w sklepie czekały nienaprawione buty z tłumaczeniem producenta „obuwie nieprawidłowo dopasowane do stopy klienta, wybrano za mały rozmiar”. Wielce zaskoczona (ten numer i rozmiar wyrażony w centymetrach był standardowym moim wyborem) wróciłam do domu i… przestałam kupować w sklepach CCC.

Jak przechowywać paragony?

Kiedyś już pisałam o ToCoMoje, ale to dobre miejsce, żeby jeszcze raz o tym wspomnieć. Jest to aplikacja mobilna, która służy do rejestrowania i przechowywania paragonów. Korzystanie z niej eliminuje problem zgubionych albo wyblakłych paragonów. Jasne opisy pozwalają na szybkie ich wyszukanie, a dzięki logowaniu i przechowywaniu paragonów w chmurze, mamy możliwość odzyskania ich nawet przy ewentualnym zagubieniu np. telefonu.

Jak złożyć reklamację uszkodzonego towaru?

  • przygotuj paragon lub wydrukuj jego skan (wybierz mały rozmiar wydruku, żeby nie marnować kartki i tuszu),
  • wyczyść towar – chyba nie chcesz, żeby w sklepie z Twoich butów na ladę wysypał się piach?
  • pamiętaj, że za towar, który powtórnie uległ (takiej samej) awarii po naprawie gwarancyjnej, masz prawo żądać zwrotu gotówki,
  • na zgłoszenie wady mamy rok od wykrycia wady, nawet jeżeli sprzedawca informuje nas o innym/krótszym terminie, co niestety może się zdarzyć – za tę informację dziękuję Lawyerce (wcześniej byłam pewna, że na reklamację mam 30 dni od momentu zauważenia wady towaru), okres gwarancyjny trwa przeważnie 2 lata,
  • nie bój się składania reklamacji – to nic trudnego! 😉

A jakie Ty masz doświadczenia ze składaniem wniosków reklamacyjnych uszkodzonych towarów? Zanosisz takie rzeczy do sklepu, czy naprawiasz je „na własną rękę”?  A może utrudniony proces reklamacyjny, w którymś ze sklepów Cię zraził?

Pozdrawiam żwawo!

7 przemyśleń nt. „Reklamacja uszkodzonego towaru – przykłady „z życia wzięte””

  1. Zjawia się i Lawyerka z uwagami 🙂 Uważam, że takie posty są niezwykle cenne. Samej czasem nie chce mi się bawić w reklamacje, ale zawsze powtarzam sobie wtedy, że to tak jakbym dawała sprzedawcom i producentom przyzwolenie na to, żeby mi sprzedawali produkty gorszej jakości bez konsekwencji. Cieszę się, że miałaś w miarę przyjemne doświadczenia z reklamacjami, warto o tym mówić, żeby inni nie „bali się” zgłaszać wadliwych towarów. Warto też opisywać przypadki sprzedawców, którzy wykręcają się od przyjmowania reklamacji, może da im to do myślenia.
    Jedna kwestia techniczno- prawna, na zgłoszenie wady sprzedawcy mamy rok od wykrycia wady. Nawet jeżeli sprzedawca informuje nas o innym/krótszym terminie, co niestety może się zdarzyć 🙂
    Oby jak najmniej reklamacji w przyszłości! Pozdrawiam 🙂

    1. Również często wydaje mi się, że taka reklamacja zajmie mnóstwo mojego czasu i lepiej naprawić dana rzecz na własną rękę… Ale złożenie wniosku często nie jest skomplikowane, więc warto próbować. Mam nadzieję, że takie działania będą prowadziły do polepszenia jakości kupowanych przez nas towarów.

      Dziękuję za uwagę! Nie miałam pojęcia, że na zgłoszenie reklamacji jest aż rok – szukałam informacji w sieci, nawet na „prawniczych” stronach, ale wszędzie podawano „30 dni od wykrycia wady”. To cenna uwaga!

      Pozdrowienia 🙂

  2. Bardzo ważny post, bo często zapominamy, że dany produkt ma 2-3 lata gwarancji. Mi na przykład nie przyszłoby do głowy, że po 2 latach złożyć reklamację! A tu widać, że warto. Mi zdarzyło się dwa razy zanieść produkt do reklamacji i w obu przypadkach były to buty. Jedne zimowe, w których po pierwszym spacerze w śniegu zardzewiały metalowe elementy i zabrudziły but, a drugie…ślubne, w których w dniu ślubu, a dokładnie w trakcie ubierania się pękło jedyne zapięcie buta! Nie miałam zapasowych, bo te były specjalnie dobrane (miesiąc przed ślubem złamałam palec u nogi)! Świadkowa zszyła mi więc pasek, pozapinała na agrafki i tak przetańczyłam całą noc 🙂 Po tygodniu zaniosłam do reklamacji sądząc, że nie przyjmą, a tu proszę…oddali pieniądze! Aż żałuję, że nie zatrzymałam tych butów na pamiątkę!

    1. WOW! Świetna historia – jest co wspominać 😉 Dobrze, że mimo zszycia bez problemu mogłaś w nich tańczyć 🙂

  3. Świetny post! Bardzo rzeczowy 🙂
    Ja reklamowałam kilka rzeczy i np. jestem zachwycona podejściem do klienta składającego reklamację w sklepie Ryłko. Reklamowałam tam sandałki na koturnie, które służyły mi cały sezon, a w następnym podczas deszczu wyślizgnęła mi się stopa spod cienkiego paseczka przytrzymującego palce i pasek się zerwał….reklamacja trwała ok.2 tygodni (sezon urlopowy), ale otrzymałam nowe buty! Obsługa była niesamowicie miła i pomocna.

    Reklamowałam także w YES łańcuszek „Słodkie słówka”. Niestety nie posiadałam paragonu (był to prezent), i udało mi się bez najmniejszych problemów zareklamować produkt.

    Niestety, w sklepie CCC nie otrzymałam, moim zdaniem należnej, reklamacji. Kupiłam buty na wysokim słupku, i kiedy ubrałam je w domu odpadł flek! Mogłabym zanieść je do szewca, ale….ja w tych butach nawet 1 raz nie wyszłam na ulicę! Odmówiono mi reklamacji tłumacząc, że flek odpadł, bo nieprawidłowo użytkowałam obuwie!
    Dzisiaj omijam ten sklep szerokim lukiem, bo jestem bardzo lojalnym klientem – jeśli raz zostanę dobrze obsłużona, wracam z przyjemnością. Jeśli zawiodę się na obsłudze – nie wracam;)

    1. Cieszę się, że nie miałaś problemów z większością reklamacji 🙂
      Do CCC mam niestety coraz większy uraz… Niedawno słyszałam podobną historię do Twojej – buty rozkleiły się już za pierwszym razem! Były (ponoć) „nieprawidłowo użytkowane”. Nie wiem dlaczego tak wiele reklamacji jest odrzucanych przez ten sklep…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *