8 wskazówek, co zrobić żeby więcej czytać książek?

8 wskazówek – jak czytać więcej książek?

Jak się zaczął Twój Nowy Rok? Masz już jakieś noworoczne postanowienia? Może chciałbyś np. więcej czytać, ale zastanawiasz się co mogłabyś zrobić, aby wytrwać i zrealizować swój plan? Dzisiaj skupię się na czytaniu właśnie i podpowiem co zrobić, żeby pochłaniać więcej lektur.

Co zrobić, żeby czytać więcej?

  • Miej książkę/eBooka/audiobooka zawsze przy sobie – oczywiście z audiobookami i eBookami jest łatwiej, bo tak naprawdę wystarczy tylko telefon. Jeśli chcesz czytać więcej zastanów się nad wykupieniem abonamentu w Legimi (o zaletach tej aplikacji już kiedyś pisałam). Warto mieć w torebce lub plecaku jakąś fajną książkę, ale osobiście nie lubię nosić ogromnych „cegieł”, które są nieporęczne i ciężkie. Przy czytaniu w komunikacji miejskiej warto ustawić sobie w telefonie przypomnienie o wysiadce – kiedy pochłonie mnie szczególnie ciekawa lektura często dopiero po przejechaniu kilku kolejnych stacji orientuję się, że przegapiłam swój przystanek 😉
  • Czytaj częściej – wiele osób tłumaczy się, że nie ma czasu na czytanie książek, a tak naprawdę nawet nie próbują tego robić! Nie musisz rezerwować sobie całej godziny na lekturę, wystarczy, że sięgniesz po nią chociaż w czasie 15minutowej przerwy od obowiązków.
  • Nie kończ książek, które Cię nużą – niejednokrotnie już miałam problem z książkami, które mnie strasznie nudziły, ale koniecznie chciałam je doczytać do końca… Zdarzało się, że poznawanie danej pozycji zajmowało mi kilka miesięcy i męczyły mnie wyrzuty sumienia, bo nie mogłam się zmotywować do czytania. Były to zazwyczaj takie książki, które „każdy przeczytał” i „powinnam mieć na ich temat wyrobione swoje zdanie”, albo np. nietrafione prezenty. Dzisiaj już nie skupiam się na publikacjach, których czytanie nie przynosi mi radości. Jest zbyt wiele tytułów, z którymi z przyjemnością się zapoznam. Poza tym, czy jeśli książka jest dla mnie „nudna jak flaki z olejem”, to nie mam już o niej swojego zdania? 😉
  • Realnie oceń swoje możliwości – nie stawiaj sobie za cel czytania 1 książki tygodniowo, jeśli wiesz, że do tej pory trudno było Ci z 1 książką w miesiącu.
  • Nie czytaj na wyścigi – to przecież ma być dla Ciebie przyjemność. Nie ograniczaj się, ale także nie zadręczaj masowym pochłanianiem kolejnych bestsellerów. Konieczne jest znalezienie złotego środka.
  • Znajdź przyjemność w czytaniu – tutaj szczególnie pomaga przygotowanie przytulnego miejsca, w którym wypoczniesz, a czytanie będzie ogromną frajdą. Wygodny fotel, ciepły koc, świeczki i ulubiona kawa lub herbata to tylko kilka propozycji pomocnych przy jego tworzeniu.
  • Czytaj i słuchaj kilku książek jednocześnie – lubię tak robić, bo wtedy zawsze mam możliwość wyboru tej, na którą mam akurat ochotę. Przeważnie jednocześnie czytam pozycje z różnych gatunków (np. dreszczowiec, biografia i poradnik), żeby nie mieć ewentualnych problemów z myleniem fabuły. Poza tym lubię także mieć w zanadrzu zbiór krótkich opowiadań lub felietonów, na bardzo krótką chwilę przerwy.
  • Zrób listę przeczytanych książek – taka lista bardzo motywuje. Wiem, bo od jakiegoś czasu dodaję przeczytane książki do ŻPK. Przy takim zestawieniu dobrze jest dodać kilka krótkich zdań o książce (o czym była, czy się Tobie podobała, a może jak długo ją czytałaś) lub chociaż subiektywną ocenę – za jakiś czas będziesz wiedziała, czy np. warto sięgnąć po inne książki tego autora.

A Ty jakie masz sposoby na to by więcej czytać?

Pozdrawiam żwawo!

11 przemyśleń nt. „8 wskazówek – jak czytać więcej książek?”

  1. Bardzo się cieszę, że książki znów zyskują na popularności, bo coraz więcej osób podejmuje tego typu wyzwania i postanowienia. Ja już kolejny raz jako cel na Nowy Rok wyznaczyłam sobie przeczytanie pewnej ilości książek w tym roku będzie to 27 pozycji. A przygotowanie listy faktycznie motywuje! Polecam jeszcze jedną metodę zwiększającą częstotliwość sięgania po książki: zawsze gdy korci mnie, żeby zacząć przeglądać internet na laptopie lub telefonie biorę do ręki książkę. Można się naprawdę zdziwić, jak często to następuje, serio! 🙂

    27 książek to jedno z moich tegorocznych wyzwań. Pozostałe 9 wyzwań u mnie na blogu, zapraszam i pozdrawiam serdecznie!

  2. U mnie w zeszłym roku świetnie sprawdzały się audiobooki. Wiem, że może to nie „czytanie” , ale dzięki temu mogłam sobie słuchać książek w drodze do pracy, mój błędnik niestety nie akceptuje tradycyjnego czytania w środkach komunikacji miejskiej. W pełni popieram porzucanie nieciekawych i niewartościowych książek! Wiadomo,że warto takiej pozycji dać szanse, ale do pewnego momentu. Szkoda marnowania czasu, jeżeli dana książka nam się nie podoba/nie rozwija nas/ nie jest nam do niczego potrzebna.

  3. Świetne porady! 🙂 Cieszę się, że też czytasz kilka książek na raz – bardzo to lubię. 🙂 A tak serio to ja raczej muszę się od książek odrywać…

  4. Dla mnie czytanie to przede wszystkim przyjemność i zawsze muszę przeczytać choć kilka stron przed zaśnięciem. Ale porady bardzo dobre.
    PS. Bardzo fajny blog:)

  5. Ja nigdy nie kończę książek, które mi się nie spodobały bo serio przez takie tylko przestaje mieć ochotę na czytanie. 🙁 Niekiedy jest tak, że myślę, że mam ochotę na romans, a jak zaczynam czytać go to przewracam oczami i mówię sobie: „To jednak nie to.” I tak dzieje się wiele razy. :<

  6. Z podpunktem „Czytaj częściej” się zgodzę zawsze na początku, po dłuższej przerwie mam problem z zabraniem się za książkę, ale z czasem jest coraz lepiej i mogę w tedy pochłonąć kilka tytułów naraz.

  7. Zawsze mam książkę przy łóżku. Mam listę tych, które chciałabym przeczytać, dlatego wciąż dokupuję nowe. Warto też otaczać się ludźmi, którzy czytają. Zawsze coś podsuną, można podyskutować nad tym co już się przeczytało i nabrać ochoty na nową książkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *