Oszczędzanie i racjonalne zarządzanie domowym budżetem - wskazówki jak zacząć

Jak oszczędzać i racjonalne zarządzać budżetem domowym – Finansowy ninja Michała Szafrańskiego

To nie jest recenzja książki „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego. Nie mogę jej (jeszcze) napisać, bo nie skończyłam się z nią zapoznawać 😉 Myślę jednak, że wraz z nadchodzącą wiosną, wielkimi porządkami domowymi i postanowieniami  odmienienia swoich przyzwyczajeń i przestrzeni warto także zwrócić uwagę na budżet domowy i kwestie związane z oszczędzaniem.

Masz już plan zgromadzenia określonej sumy pieniędzy na wakacje? A może od dzisiaj chcesz spisywać wszystkie swoje wydatki? Albo w ramach oszczędności (no i dla zdrowia i lepszego samopoczucia) zaczniesz do pracy dojeżdżać rowerem? Świetnie! Ale tak jak na siłowni, również w przypadku dobrego zarządzania domowym budżetem przydaje się „trener”, który wprowadzi Cię w tajniki oszczędzania. „Finansowy ninja” to pewnego rodzaju kurs, zbiór przydatnych informacji i wskazówek, dzięki którym lepiej zrozumiesz „świat finansów osobistych”.

Wydaje mi się, że „pochłanianie” tej pozycji w kilka wieczorów mija się z celem, dlatego dawkuję sobie tę wiedzę. Najważniejsze jest wyciągnięcie konkretnych wniosków oraz wdrożenie w życie rad i sugestii. Nie jest także konieczne czytanie „od deski do deski”. Jeśli nie interesuje Ciebie dany temat przejdź do kolejnego (ale w przypadku tej książki warto wracać do wszystkich rozdziałów). „Finansowy ninja” to na pewno jedna z tych pozycji, która będzie u mnie w ciągłym użytku 😉

Jak oszczędzać pieniądze?

Chyba znasz już blog Michała www.jakoszczedzacpieniadze.pl? Jeśli jest inaczej, to koniecznie tam zajrzyj! Z bloga dowiesz się np. tego jak organizować domowy budżet, jak zarabiać na YouTube, jak spokojnie wyjść z długów, czy w jaki sposób przetestować swój biznes przed angażowaniem dużych środków, ogromu pracy i czasu. Warto od czasu do czasu odwiedzić tę stronę i przeczytać choć jeden tekst, który zainspiruje do wprowadzenia zmian i działania.

Pomysły na to jak zaoszczędzić planując domowy budżet

  • Planowanie posiłków – dobrze sprawdza się planowanie posiłków na kolejny tydzień w niedzielę wieczorem. Wtedy też można stworzyć listy zakupowe (pieczywo czy świeże owoce i warzywa nie trzeba kupować podczas jednej wizyty w sklepie). Oczywiście to nie może Ciebie w żaden sposób ograniczać! Jeśli pewnego dnia będziesz miała ogromną ochotę na pizzę, chociaż już wcześniej zaplanowałaś na obiad kurczaka z ryżem, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby inaczej dopasować posiłki. Staraj się jednak nie marnować kupionych już produktów (te niewykorzystane można np. zamrozić).
  • Domowa dieta pudełkowa – dieta pudełkowa cieszy się ogromnym zainteresowaniem, ale dla wielu osób jest za drogim rozwiązaniem. Planowanie posiłków umożliwia przygotowywanie zdrowych, smacznych i tanich posiłków, które będziesz mogła zabrać do pracy.
  • Zakupy przez Internet – o internetowych zakupach spożywczych pisałam już tutaj. To na pewno ogromna oszczędność czasu.
  • Planowanie prezentów dla bliskich – kilka razy w roku (a na pewno na Święta Bożego Narodzenia) nasze portfele zaczynają świecić pustkami. Prezenty zawsze sieją spustoszenie na naszych kontach, ale nawet nie staramy się tego zmienić… Dla osób, które jak zwykle chcą pozostawić sprawę kupowania upominków na ostatnią chwilę polecam założenie subkonta i comiesięczne odkładanie określonej sumy. Inni mogą pomyśleć o prezentach już w czasie sezonowych wyprzedaży. Jeśli chodzi o kosmetyki to te również warto kupować przy okazji dodatkowych promocji np. „1 + 1 za 1 gr”. Pamiętaj także o wszystkich innych prezentach dla bliskich. Z wyprzedzeniem zaplanuj fundusze na upominki urodzinowe i imieninowe, ale także prezenty ślubne, komunijne i drobne podarunki na Walentynki, Dzień Mamy, czy Dzień Dziecka.
  • Rezygnacja z reklamówek i siatek jednorazowych – torby wykonane z materiału są nie tylko dużo trwalsze i bardziej ekonomiczne, ale i zwyczajnie ładniejsze.
  • Założenie konta oszczędnościowego – stworzenie subkonta oszczędnościowego, urlopowego, remontowego, czy prezentowego ułatwia zarządzanie większymi wydatkami oraz budowanie poduszki finansowej.
  • Analiza comiesięcznych wydatków – chodzi mi głównie o abonamenty, opłaty za prowadzenie konta bankowego, wydatki na zbędne usługi takie jak „granie na czekanie”. Często co miesiąc z naszego konta „ucieka” nam kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych i nawet nie zwracamy na to uwagi. Warto od czasu do czasu przyjrzeć się bliżej naszym wyciągom, skupiając uwagę na drobnych opłatach. Przeanalizuj ile kosztuje prowadzenie rachunku w Twoim banku (wliczając w to wszystkie opłaty łącznie z tymi za przelewy jednorazowe, kartę, wypłaty z bankomatów), ustal za co płacisz korzystając z aktualnej sieci komórkowej (wiele osób nawet nie jest świadomych tego, że co miesiąc muszą zapłacić kilka złotych za usługi, które kiedyś włączono im „w promocji” i „bez dodatkowych opłat”), zwróć uwagę na wszystkie abonamenty, za które co miesiąc automatycznie pobierane są opłaty z Twojego konta (jeśli nie korzystasz z karnetu na siłownię może lepiej po prostu się z niej wypisać?).
  • Zrezygnuj z kupowania codziennych „umilaczy” – wiem, że to brzmi bardzo brutalnie, ale nie do końca o zrezygnowanie z małych codziennych przyjemności mi chodzi. Najpierw wypisz wszystkie drobnostki, na które codziennie (lub prawie codziennie) wydajesz pieniądze. Tutaj przydatny może być notatnik i spisywanie np. przez tydzień każdego drobnego zakupu. Dalej konieczna jest analiza i wysunięcie wniosków. Dla przykładu codzienne kupowanie kubka kawy przed pracą w mijanej kawiarni – 10 zł i batonik z najbliższego kiosku koło południa – 2 zł. To oczywiście nie są duże koszty, ale średnio przyniesie to comiesięczny wydatek równy 250 zł (aż 3000 zł w ciągu roku!). Może korzystniej byłoby zainwestować w ładny, wytrzymały i długo utrzymujący odpowiednią temperaturę kubek termiczny lub termos (polecam ten) i przygotowywanie kawy w domu? Albo zakup batoników „na zapas” w promocyjnej cenie w hipermarkecie?
  • Bilety, zniżki, kwiaty i drzewka za śmieci – minione Święta Bożego Narodzenia mój dom ozdabiało ekologiczne drzewko, które już rośnie w ogrodzie mojej babci. Choinka nie była ogromna, ale dostałam ją w doniczce, w której wyrastała (to oznacza, że korzenie nie były uszkodzone, jak często dzieje się przy wykopywaniu) za śmieci! Dokładniej za zebrane plastikowe nakrętki. Pewnie nie w każdym mieście są organizowane podobne akcje, ale warto poszukać podobnych. Kiedyś w Poznaniu wymieniano elektroodpady, makulaturę, czy plastikowe butelki m.in. na vouchery do kawiarni. To nie tylko oszczędność pieniędzy, ale i przyczynianie się do ochrony środowiska.

A jakie Ty masz pomysły na ograniczenie domowych wydatków i oszczędzanie? Jeszcze raz polecam książkę Michała (książkę możesz kupić tutaj), nawet jeśli już bardzo dobrze radzisz sobie z zarządzaniem domowym budżetem.

Pozdrawiam żwawo!

Michał Szafrański - Finansowy ninja
Michał Szafrański – Finansowy ninja – więcej informacji o książce przeczytasz na www.finansowyninja.pl.

3 przemyślenia nt. „Jak oszczędzać i racjonalne zarządzać budżetem domowym – Finansowy ninja Michała Szafrańskiego”

  1. Moją piętą Achillesową zawsze były drobne wydatki na małe przyjemności. Zwłaszcza te kosmetyczne. Jakiś cień do powiek,nowy żel pod prysznic czy lakier do paznokci. Nie ma w tym nic złego, ale urosło to do nieakceptowalnych dla mnie rozmiarów. Bo potem 10 żeli pod prysznic czy balsamów do ciała wcale nie umilają kąpieli. A sześćdziesiąty szósty lakier do paznokci w kolorze, którego i tak na co dzień nie używam, też tak naprawdę cieszy tylko przez chwilę. Ograniczyłam się z tym znacznie ostatnio, zrobiłam porządek na toaletce, całą masę rzeczy musiałam wyrzucić. Teraz staram się kupować raz na czas, to co mi jest potrzebne. Z lakierami do paznokci nadal mam problem, ale jedno szaleństwo nie zaszkodzi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *