Wielki test t-shirtów z sieciówek i nie tylko

Czy istnieje coś takiego jak „idealny t-shirt”? Często czytam, że „warto zainwestować w rzeczy, które stanowią bazę, bo posłużą na dłużej”, a wśród wymienianych elementów zawsze znajduje się koszulka. Naprawdę w coś tak zwyczajnego warto „inwestować”?
Koszulek używam bardzo często, bo noszę je również jako podkoszulki, dlatego pomyślałam, że mogę przygotować całkiem przyzwoite porównanie tych droższych i bardzo tanich. Większość z nich mam w szafie od ponad roku, niektóre nawet od około dwóch lat. Wszystkie piorę w pralce, z innymi rzeczami (oczywiście posortowane kolorystycznie), maksymalnie w 40 stopniach, bo uważam, że nie warto tracić zbyt wiele czasu na ich czyszczenie. 3 z nich mają w składzie 5% elastanu i 95 % bawełny, pozostałe są w 100 % wykonane z bawełny.

Czytaj dalej Wielki test t-shirtów z sieciówek i nie tylko