Facebook - jak walczyć ze złym nawykiem i oczyścić swój profil

Walka ze złym nawykiem i oczyszczanie Facebooka

Ostatnio zauważyłam u mnie niepokojące zachowanie… Kiedy już przejrzę swoją „prasówkę” włączam Facebooka, chociaż zamknęłam go dosłownie chwilę wcześniej. Groźniejsze jednak wydało mi się to, co zobaczyłam u jednego z moich znajomych, który za każdym razem, kiedy wprowadzał adres jakiejś strony na klawiaturze automatycznie pisał „facebook”. Po chwili konsternacji wycofywał się z tego, ale zdarzało się, że zdążył wcisnąć „enter” i przepadał na kilka minut, nie mając pojęcia co tak naprawdę chciał zrobić… Uświadomiłam sobie, że przeglądanie mojej tablicy nie jest dla mnie przyjemnością i uderzyło mnie, że nie mam pojęcia po co to robię. Postanowiłam walczyć ze swoim nawykiem.

Jak oczyścić Facebooka ze śmieciowych informacji?

Rozmyślałam o tym, czy nie usunąć swojego konta, ale po przeanalizowaniu wszystkich „za” i „przeciw” stwierdziłam, że lepiej jeśli po prostu dostosuję go do moich oczekiwań. Chciałam zbudować stronę, z której z przyjemnością będę korzystać. Jak „oczyściłam” swoje konto?

  • Analiza wszystkiego co „lubię” – profil na Facebooku mam już kilka lat i nazbierało się sporo stron, których już nie lubię (albo zaczęły mnie denerwować). Wiele stron było dla mnie źródłem cennym źródłem informacji kiedyś (np. podczas studiów), ale obecnie nie mają dla mnie żadnej wartości.
  • Powtarzające się treści – niektóre osoby/firmy/blogerzy wszędzie dodają jednakowe treści. Przestałam obserwować wszystkie te strony, które dodają jedynie zdjęcia udostępnione na Instagramie i informacje o nowych postach.
  • Analiza znajomych i zaproszeń – na liście swoich znajomych nie miałam na szczęście takich, których nie znałam, więc szybko sobie z tym poradziłam. Postanowiłam jednak pójść o krok dalej i zweryfikować wszystkie zaproszenia. Lista była spora, bo jeśli nie kojarzyłam nazwiska, to nic z taką propozycją nie robiłam… Myślałam sobie, że może jednak znam tę osobę i będzie jej przykro (czasem zamiast imienia i nazwiska był np. nie zrozumiały dla mnie pseudonim, a w zdjęciu profilowym udostępnionym dla wszystkich postać z kreskówki), ale do tej pory nikt nie przyznał, że to jego profil, więc dlaczego to ja mam główkować? Wyszłam z założenia, że taki człowiek powinien chociaż napisać wiadomość „Hej, to ja: Pan X”.
  • Mało interesujący znajomi – niektórzy po prostu usuwają tych znajomych, którzy dodają nieciekawe treści (tych, którzy dodają lub lubią ciekawe wpisy/zdjęcia/wydarzenia jest zadziwiająco mało…), ja przestałam ich jedynie obserwować 😉
  • Nowe treści – po takim „sprzątaniu” profil może wydawać się pusty, ale na razie mi odpowiada. Oczywiście wkrótce zacznę „lubić” nowe profile, ale teraz wiem czego oczekuję od Facebooka i na pewno będą to bardziej przemyślane kliknięcia 😉
  • Najnowsze u góry – FB automatycznie sortuje wiadomości według „najciekawszych”, czyli takich, które są bardzo popularne. Osobiście wolę, kiedy posty są posegregowane od najnowszych.

Jak walczyć z nawykiem wchodzenia na Facebooka?

Szczerze mówiąc nie wiem ile czasu „tracę” na bezmyślne „scrollowanie”, ale jak już wspomniałam na początku, postanowiłam lepiej wykorzystywać swój czas stając do walki z (początkującym) nawykiem.

  • Wylogowanie się – to powoduje „przebudzenie”, kiedy po 10 minutach od ostatniej wizyty znowu chcę przejrzeć swoją tablicę – nie mi chodzi o to, żeby się w jakiś sposób ograniczać, ale o to, żeby korzystać w pełni świadomie.
  • Ikony szybkiego wybierania – usunięcie ikony z pulpitu tabletu sprawiło, że rzadziej mam ochotę sprawdzić nowe posty.
  • Aplikacja na komórce – OK, na obecnym telefonie nawet go nie wgrywałam, bo znacznie wygodniej przegląda mi się go z większego tabletu. Kilka razy jednak miałam ochotę to zrobić…
  • Powiadomienia – wyłączenie wszystkich powiadomień przychodzących z aplikacji to… ulga. Zawsze pamiętam o urodzinach moich najbliższych, a zdjęcia i wpisy obserwowanych kolegów i koleżanek wyświetlą się na mojej tablicy. Wyłączyłam również powiadomienia, które przychodziły na mój e-mail – i tak zazwyczaj je ignorowałam.

Jak udoskonalić swój profil na Facebooku?

Jak już sprzątać to do końca! 😉 Pomyślałam, że warto sprawdzić moje komentarze i polubienia sprzed kilku lat i usunąć te, które uważam za zbędne.

  • Analiza dziennika aktywności – o dziwo przejrzenie udostępnionych przeze mnie treści, polubionych zdjęć, czy wszystkich komentarzy nie zajęło mi dużo czasu, a zrobienie tego przyniosło sporą ulgę. Trzeba pamiętać, że wszystkie informacje, które łączą się z naszym profilem mogą być zauważone przez każdego (naszego szefa, profesora z uczelni, rodziców, etc.), więc od czasu do czasu warto zajrzeć do „dziennika aktywności” 😉
  • Usunięcie przypadkowych kliknięć i wpisów – zajęcie się wcześniejszym punktem uświadomiło mi, że czasami wykonuję niezrozumiałe wręcz ruchy na Facebooku, takie jak np. przypadkowe polubienie lub wystawienie komentarza (pojedyncza literka, albo znak interpunkcyjny). Oczywiście wszystko to usunęłam.
  • Segregacja zdjęć – w moim przypadku chodziło szczególnie o fotografie, na których zostałam oznaczona przez innych. Niektórych „głupich min” nie musi widzieć każdy.
  • Gry i aplikacje – czasami aplikacje, z których chcemy korzystać wymuszają od nas akceptację możliwości udostępniania przez nie informacji na naszym profilu. Poza tym część wymaga dostępu do danych takich jak lista kontaktów, czy adres e-mail. Warto prześledzić co udostępniamy i anulować dostępy tym, z których już od dawna nie korzystamy.
  • Prywatność – nie każdy jest świadomy tego co udostępnia jedynie znajomym, a co szerszemu gronu użytkowników. Oczywiście treści, które dodaję nie są w żaden sposób wstydliwe i kompromitujące, ale analiza prywatności profilu pozwoliła mi na określenie tego czym chcę dzielić się tylko z bliższymi znajomymi, utrudniając jednocześnie dostęp do tych danych pozostałym osobom.

Jaki jest Twój Facebook? Analizujesz dodawane przez Ciebie zdjęcia i komentarze? Twoja tablica jest idealna i zawiera jedynie interesujące Ciebie treści? A może to jedynie zbiór śmiesznych obrazków, które bezmyślnie przewijasz za każdym razem kiedy otwierasz FB? Jak często to robisz? Może już z przyzwyczajenia otwierasz tę aplikację?

Pozdrawiam żwawo!

28 przemyśleń nt. „Walka ze złym nawykiem i oczyszczanie Facebooka”

  1. Nie jestem szczególnie fejsbukowym człowiekiem. Funkcją najczęściej używaną przeze mnie był komunikator, z którego korzystałam w telefonie za pomocą aplikacji Messenger. Niestety z powodu awarii telefonu, jestem odcięta od ponad połowy moich aplikacji i ostatnio dostałam SMSa od znajomej, z którą zawsze kontaktowałyśmy się przez facebook. Zapytała czy wszystko u mnie w porządku 🙂 Po prostu okazało się, że przez ponad tydzień nie wchodziłam na facebooka. Nie było to dla mnie nawet zauważalne.

    Natomiast oczyszczenie profilu może okazać się jak najbardziej przydatne. Mam sporo znajomych, których obserwuję, a którzy wrzucają na swoje tablice treści, które nie są dla mnie interesujące.

  2. Kiedy pisałam pracę magisterską, powiesiłam sobie na ścianie karteczkę z napisem „NIE FACEBOOKOWI przed 23.00!!!”. Bo jak już wchodziłam, to wsiąkałam. Ale nie na przeglądaniu tablicy, a na kilometrowych dyskusjach, jakie prowadziliśmy ze znajomymi z roku pod jakimś postem albo zdjęciem. Śmiechu było kupę, ale praca nie posuwała się ani o zdanie do przodu 😉

  3. Rzadko wchodzę na facebooka bo jakoś nie mogę się do niego przekonać, chociaż podobno jeśli ma się bloga to promocja na facebooku to podstawa. Może kiedyś się do tego przekonam, ale narazie wolę google+ . Ale twój post bardzo przydatny dla stałych bywalców facebooka:)

  4. Zgadzam się w 100%. Ludzie pomału nie mogą żyć bez Facebooka! No cóż, ja też… Raz na jakiś czas robię sobie analizę „polajkowanych” przeze mnie stron i na tych, na których nie ma już od dawna pisanych nowych postów, klikam „nie lubię”. Czy jakoś tak to się nazywa 😉 Poza tym zawsze przeglądam posty od najnowszych. Często zdarza się, że ludzie „kolekcjonują” znajomych i mają ich nawet po 2000… Czasem przeglądam też mój profil i zdarza się nawet, że usuwam jakieś stare zdjęcia, czy posty. A czasem myślę: co mnie kierowało, że wstawiła, takie coś? 😀 Zgodzę się z tym, że jeśli szybciej, bez logowania albo mając aplikację na telefonie wchodzimy na Facebooka, robimy to o wiele częściej. Chyba tak to działa na nas 🙂

  5. Bardzo przydatny post! Od dawna już chciałam się zabrać za porządki na Facebooku (i podobnie jak Ty myślałam o tym, czy go nie usunąć) i ciągle coś mnie od tego odciągało (pewnie przeglądanie Facebooka, weszłam na niego i zapominałam po co). Ale Twój wpis zmobilizował mnie do porządków, za które się właśnie zabieram! Skłonił mnie również do przemyślenia celowości korzystania z tej strony.
    Dzięki za ten wpis!

  6. Dość długo opierałam się z założeniem profilu na Fb, ale w końcu zrobiłam to z uwagi na promowanie swojej działalności. Fakt, zabiera mi to coraz więcej czasu, nawet jeśli nie robię przydatnych wpisów 🙁
    Post bardzo ciekawy 🙂

  7. Też mam taki problem z fb. I choć używam go głównie do czytania wiadomości to ledwo go wyłączę a tu przypomina mi się, że jeszcze chcę coś sprawdzić i mija kolejna godzinka… Porządek przydałby się z pewnością:)

  8. Sama nie jestem facebookowym czlowiekiem (sprawdzam ze 2 razy na tydzien), ale wiem ze wiele osob traci na ‚fejsie’ bardzo duzo czasu. Mysle tez ze patrzenie na ‚idealne’ zycie innych (nie oszukujmy sie ludzie wrzucaja tylko te perfekcyjne zdjecia) nie jest zbyt zdrowe dla naszego stanu ducha.
    Bardzo fajny artykul.

    http://createsewsmile.blogspot.com/

  9. Bardzo przydatny wpis; fajnie, że wszystko rozpisałaś punkt po punkcie, dzięki temu mogłam konkretnie uprzątnąć swój profil na fb. Szczerze mówiąc nie miałam dużo do roboty, bo nie jestem raczej zwierzęciem fejsbukowym i nie wstawiam tam wszystkiego jak leci; szanuję swoją prywatność i niektóre zdjęcia i treści zostawiam tylko dla siebie lub najbliższych. Chociaż przyznam się, że mam w nawyku częste wchodzenie na fb, co zaczyna mnie już powoli męczyć… Chyba czas najwyższy to zmienić, a Twój wpis na pewno mi w tym pomoże. Pozdrawiam 🙂

  10. Masz rację, Fb może wciągnąć w swe bezkresne czeluści każdego i to bez litości. Twoje rady są bardzo użyteczne, wykorzystam parę z nich, by się rozprawić z bałaganem na moim „wall’u”.

  11. Ja kiedyś próbowałam usunąć wszystkie niepotrzebne „lubię to” ale szybko się poddałam, tyle śmieci na przestrzeni lat się tam znalazło 🙁 Ogólnie kiedyś traciłam więcej czasu na FB przeszło mi samo, za to mój mąż, potrafi godzinami przeglądać fejsa :/

  12. Tez mam taki nawyk facebookowy. Tracę na tym czas, a najczęściej zaczynam dzień na komputerze właśnie od tej strony. Też z tym walczę, ale jest ciężko. Porządkować go nie będę tak jak ty, bo to już w ogóle się na nim zasiedzę 😀 Pozdrawiam.

  13. No własnie dlatego ja należę do osób, które wstawiają jedynie zdjecia raz na pół roku – autentycznie – w razie gdyby nie zapomnieli jak wyglądam lub jak się zmieniłam, gdybym miała kogoś przypadkiem spotkać na mieście. Irytuje mnie tez zachowanie ludzi, którzy na swojej tablicy ustawiają dosłownie WSZYSTKO i właśnie o tym napisałam dzisiaj post 😀

  14. Bardzo niedawno doszłam do tego samego wniosku, mianowicie, że Facebook mnie denerwuje. Wchodzę na niego bez potrzeby, błąkam się bez celu i tracę cenny czas na głupoty. Pora na czyszczenie 🙂

  15. Mam sporo profili i gier, które są już nieużyteczne. Muszę zrobuić porządek na fb 🙂 Bardzo fajny post i przede wszystkim mądry. Uświadamił mi, że ja też mam problem z FB, wchodzę tam za często, a zainstalowanie apki na telu wcale mi w tym nie pomogło 😀

  16. całe życie na facebook’u ale już odpuszczam i nie siedzę tyle co kiedyś, mam przesyt 🙂
    irytują mnie powtarzające się treści wszystkiego. Zwłaszcza mnóstwo zdjęć znajomych ze ślubu, z dziećmi, chwalenie się osiągnięciami dzieci, mam tego dosyć, na IG łatwo przestać obserwować, ale jak znajomym przekazać, że nie interesują mnie ich malutkie dzieci, ich waga, pierwszy ząbek, pierwsze kroki itd
    coraz mnie siedzę też na YT, mam kilka kanałów, które oglądam, a jakoś nie udaje mi się odkryć nowych, takich co mnie zainteresują i wciągną… w proponowanych pokazują mi się stale te same youtuberki, których nie chcę oglądać i mimo, że nie klikam w ich filmy.

    Ciekawy wpis, pomyślę jak posprzątać na swoim profilu 🙂
    Pozdrawiam

  17. Całkowicie nie radzę sobie z fb, choć ciągle powtarzam sobie, że muszę to robić chociażby na potrzeby bloga, a potem znów zapominam i tak w kółko. Mój profil prywatny to katastrofa – zdjęcie z czasów, kiedy jeszcze nie miałam pierwszych siwych włosów i spałam w nocy nie budzona co dwie godziny przez młodego człowieka, który domaga się cycka 🙂 za to już podzieliłam się Twoim wpisem z moim mężem, który – gdy siedzi przy komputerze – na pytanie ‚co robisz?’ odpowiada zwyczajnym ‚nic’ za każdym razem gdy przegląda fb. A potem jest zaskoczony, gdy w niewiadomych okolicznościach gdzieś przepadły mu dwie godziny… echhh…

  18. Jestem pierwszy raz na Twoim blogu i Twoje podejście oraz sposób pisania bardzo mi się podobają. 🙂
    Sama niedawno chciałam zrobić porządek na Facebooku, ale skończyło się na usunięciu starego, i założenia nowego konta. Zrobienie porządku w sferze wirtualnej wpływa też pozytywnie na psychikę, o czym sama się przekonałam. W pewien niewielki sposób zerwałam z kawałkiem swojej przeszłości i po prostu zaczęłam od nowa z czystą kartą. Miałam Facebooka od około 7-8 lat, co zahaczało także o czas „gimbazjalny”, stwierdziłam więc, że porządki na starym koncie będą żmudne i wcale mnie nie zadowolą. Teraz jestem zadowolona ze swojej małej decyzji. 🙂 Bardzo słusznie zauważyłaś, że nie kwestią jest usunięcie Facebooka, ale po prostu przystosowanie go do własnych potrzeb i kontrola tego, co się umieszcza, i jak kreuje się swój internetowy wizerunek.
    Chętnie będę do Ciebie zaglądać, po przeczytaniu tego postu myślę, że jesteś szczerą i sympatyczną osobą, która pisze od siebie, a nie dlatego, że modne jest prowadzenie bloga. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *