Przepis na świąteczne pierniczki i jego wariacje

Żwawy kalendarz adwentowy – przepis na pierniki

Świąteczny nastrój udziela się także mi, dlatego od dzisiaj zapraszam na specjalne posty, które będę publikowała codziennie! To będzie taki mój „adwentowy kalendarz”, czy „blogmas” 🙂 Wpisy będą niespodzianką i mogą się przydać przy Świątecznych przygotowaniach.
Dzisiaj zapraszam na pieczenie pierników!

Nie lubię przepisów na gramy, dekagramy i mililitry… Zazwyczaj w kuchni nie mam wagi, często również brakuje mi miarki. Przeliczanie w kalkulatorach kuchennych „dag na szklanki” też jest problematyczne (szczególnie jeśli mam już ubrudzone dłonie), dlatego w moich przepisach (jeśli takie się jeszcze tu pojawią) będę starała się wypisywać ilość wszystkich składników mierzoną w łyżeczkach, szklankach, sztukach i szczyptach.

Podstawowy przepis na pierniczki

Składniki:

2,5 szklanki mąki,
czubata łyżeczka sody oczyszczonej,
0,5 kostki masła „prawdziwego”, w którym jest ok. 83% tłuszczu (oczywiście chodzi o połowę dużej, standardowej kostki, czyli jakieś 100 g),
0,75 szklanki cukru trzcinowego nierafinowanego,
4 łyżki miodu,
1 jajko
3 łyżeczki przyprawy do piernika,
łyżeczka cynamonu

I szybkie przygotowanie:

  1. masło, cukier i miód rozpuszczam w tzw. kąpieli wodnej i studzę,
  2. mieszam wszystkie sypkie składniki,
  3. dodaję te płynne,
  4. mieszam do uzyskania jednolitej masy,
  5. przygotowuję miejsce do wycinania pierników (czyli rozsypuję mąkę na stole, blacie lub dużej desce do krojenia),
  6. rozwałkowuję ciasto na grubość ok. 0,5 cm,
  7. wycinam fantazyjne wzory i układam je na wyłożonym na blasze papierze do pieczenia,
  8. piekę przez ok. 10 minut w temperaturze 180°C,
  9. kiedy ostygną usuwam nadmiar mąki pędzelkiem.
Przy wycinaniu różnych kształtów decyduję też, czy dane ciastko zawiśnie na choince – wtedy dodatkowo robię w nim dziurkę (np. słomką, patyczkiem albo czterema związanymi wykałaczkami) na sznurek albo nitkę.
 Przepis na domowe świąteczne pierniczki

Pomysły na różne smaki pierniczków

Oczywiście bardzo lubię „piernikowy” smak, ale czasem delikatnie go modyfikuję. Poniżej kilka składników, które można dodawać do ciastek, by nieco zmienić ich charakter 😉 Wybierz swój ulubiony.

  • 2 łyżeczki mielonego anyżu (tutaj można zrezygnować z dodawania cynamonu do masy),
  • 4 pełne łyżki syropu klonowego (zamiast miodu),
  • połowę szklanki mąki podanej w przepisie zastępuję taką samą ilością drobno zmielonych migdałów (można wykorzystać „mączkę”, która została po przygotowaniu mleka migdałowego) i dodaję 2 łyżki trochę większych kawałków orzechów,
  • 3 łyżeczki suszonych kwiatów lawendy,
  • łyżeczka czarnego pieprzu,
  • pół łyżeczki chilli.

Proporcje są dopasowane do ilości składników w „podstawowej wersji”, ale umówmy się – nic się przecież nie stanie jeśli dodasz czegoś trochę więcej albo mniej 😉 Wydaje mi się, że najlepiej jest podzielić ciasto na kilka części, do każdej z nich dodać inny składnik i na tej podstawie wybrać najlepsze pierniczki.

Co zrobić, żeby pierniki nie były takie twarde?

To, że pierniczki twardnieją nie jest żadną nowiną. Co robię, żeby trochę zmiękły i nadawały się do zjedzenia bez konieczności moczenia ich w herbacie? Zamykam je w pudełku ze skórkami od jabłek albo gruszek (wybieram te mniej soczyste). Można też włożyć do nich po prostu ćwiartki owoców. Skórki codziennie zmieniam na świeże, no i dzięki temu jem trochę więcej witamin 😉

W zeszłym roku wszyscy byli zachwyceni pierniczkami, szczególnie, że ozdobione były kolorowymi, naturalnymi, smakowymi lukrami. Wkrótce będzie też post o tym jak takie przygotować!

A jaki jest Twój sprawdzony przepis na świąteczne pierniczki? A może wolisz kupić gotowe? Masz jakieś ulubione?

Pozdrawiam żwawo!

7 przemyśleń nt. „Żwawy kalendarz adwentowy – przepis na pierniki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *