Walka ze złym nawykiem i oczyszczanie Facebooka

0
58

Ostatnio zauważyłam u mnie niepokojące zachowanie… Kiedy już przejrzę swoją „prasówkę” włączam Facebooka, chociaż zamknęłam go dosłownie chwilę wcześniej. Groźniejsze jednak wydało mi się to, co zobaczyłam u jednego z moich znajomych, który za każdym razem, kiedy wprowadzał adres jakiejś strony na klawiaturze automatycznie pisał „facebook”. Po chwili konsternacji wycofywał się z tego, ale zdarzało się, że zdążył wcisnąć „enter” i przepadał na kilka minut, nie mając pojęcia co tak naprawdę chciał zrobić… Uświadomiłam sobie, że przeglądanie mojej tablicy nie jest dla mnie przyjemnością i uderzyło mnie, że nie mam pojęcia po co to robię. Postanowiłam walczyć ze swoim nawykiem.

Oczyszczanie Facebooka ze śmieciowych informacji?

Rozmyślałam o tym, czy nie usunąć swojego konta, ale po przeanalizowaniu wszystkich „za” i „przeciw” stwierdziłam, że lepiej jeśli po prostu dostosuję go do moich oczekiwań. Chciałam zbudować stronę, z której z przyjemnością będę korzystać. Jak „oczyściłam” swoje konto?

  • Analiza wszystkiego co „lubię” – profil na Facebooku mam już kilka lat i nazbierało się sporo stron, których już nie lubię (albo zaczęły mnie denerwować). Wiele stron było dla mnie źródłem cennym źródłem informacji kiedyś (np. podczas studiów), ale obecnie nie mają dla mnie żadnej wartości.
  • Powtarzające się treści – niektóre osoby/firmy/blogerzy wszędzie dodają jednakowe treści. Przestałam obserwować wszystkie te strony, które dodają jedynie zdjęcia udostępnione na Instagramie i informacje o nowych postach.
  • Analiza znajomych i zaproszeń – na liście swoich znajomych nie miałam na szczęście takich, których nie znałam, więc szybko sobie z tym poradziłam. Postanowiłam jednak pójść o krok dalej i zweryfikować wszystkie zaproszenia. Lista była spora, bo jeśli nie kojarzyłam nazwiska, to nic z taką propozycją nie robiłam… Myślałam sobie, że może jednak znam tę osobę i będzie jej przykro (czasem zamiast imienia i nazwiska był np. nie zrozumiały dla mnie pseudonim, a w zdjęciu profilowym udostępnionym dla wszystkich postać z kreskówki), ale do tej pory nikt nie przyznał, że to jego profil, więc dlaczego to ja mam główkować? Wyszłam z założenia, że taki człowiek powinien chociaż napisać wiadomość „Hej, to ja: Pan X”.
  • Mało interesujący znajomi – niektórzy po prostu usuwają tych znajomych, którzy dodają nieciekawe treści (tych, którzy dodają lub lubią ciekawe wpisy/zdjęcia/wydarzenia jest zadziwiająco mało…), ja przestałam ich jedynie obserwować 
  • Nowe treści – po takim „sprzątaniu” profil może wydawać się pusty, ale na razie mi odpowiada. Oczywiście wkrótce zacznę „lubić” nowe profile, ale teraz wiem czego oczekuję od Facebooka i na pewno będą to bardziej przemyślane kliknięcia
  • Najnowsze u góry – FB automatycznie sortuje wiadomości według „najciekawszych”, czyli takich, które są bardzo popularne. Osobiście wolę, kiedy posty są posegregowane od najnowszych.

Jak walczyć z nawykiem wchodzenia na Facebooka?

Szczerze mówiąc nie wiem ile czasu „tracę” na bezmyślne „scrollowanie”, ale jak już wspomniałam na początku, postanowiłam lepiej wykorzystywać swój czas stając do walki z (początkującym) nawykiem.

  • Wylogowanie się – to powoduje „przebudzenie”, kiedy po 10 minutach od ostatniej wizyty znowu chcę przejrzeć swoją tablicę – nie mi chodzi o to, żeby się w jakiś sposób ograniczać, ale o to, żeby korzystać w pełni świadomie.
  • Ikony szybkiego wybierania – usunięcie ikony z pulpitu tabletu sprawiło, że rzadziej mam ochotę sprawdzić nowe posty.
  • Aplikacja na komórce – OK, na obecnym telefonie nawet go nie wgrywałam, bo znacznie wygodniej przegląda mi się go z większego tabletu. Kilka razy jednak miałam ochotę to zrobić…
  • Powiadomienia – wyłączenie wszystkich powiadomień przychodzących z aplikacji to… ulga. Zawsze pamiętam o urodzinach moich najbliższych, a zdjęcia i wpisy obserwowanych kolegów i koleżanek wyświetlą się na mojej tablicy. Wyłączyłam również powiadomienia, które przychodziły na mój e-mail – i tak zazwyczaj je ignorowałam.

Jak udoskonalić swój profil na Facebooku?

Jak już sprzątać to do końca! Pomyślałam, że warto sprawdzić moje komentarze i polubienia sprzed kilku lat i usunąć te, które uważam za zbędne.

  • Analiza dziennika aktywności – o dziwo przejrzenie udostępnionych przeze mnie treści, polubionych zdjęć, czy wszystkich komentarzy nie zajęło mi dużo czasu, a zrobienie tego przyniosło sporą ulgę. Trzeba pamiętać, że wszystkie informacje, które łączą się z naszym profilem mogą być zauważone przez każdego (naszego szefa, profesora z uczelni, rodziców, etc.), więc od czasu do czasu warto zajrzeć do „dziennika aktywności”
  • Usunięcie przypadkowych kliknięć i wpisów – zajęcie się wcześniejszym punktem uświadomiło mi, że czasami wykonuję niezrozumiałe wręcz ruchy na Facebooku, takie jak np. przypadkowe polubienie lub wystawienie komentarza (pojedyncza literka, albo znak interpunkcyjny). Oczywiście wszystko to usunęłam.
  • Segregacja zdjęć – w moim przypadku chodziło szczególnie o fotografie, na których zostałam oznaczona przez innych. Niektóre „głupie miny” nie musi widzieć każdy.
  • Gry i aplikacje – czasami aplikacje, z których chcemy korzystać wymuszają od nas akceptację możliwości udostępniania przez nie informacji na naszym profilu. Poza tym część wymaga dostępu do danych takich jak lista kontaktów, czy adres e-mail. Warto prześledzić co udostępniamy i anulować dostępy tym, z których już od dawna nie korzystamy.
  • Prywatność – nie każdy jest świadomy tego co udostępnia jedynie znajomym, a co szerszemu gronu użytkowników. Oczywiście treści, które dodaję nie są w żaden sposób wstydliwe i kompromitujące, ale analiza prywatności profilu pozwoliła mi na określenie tego czym chcę dzielić się tylko z bliższymi znajomymi, utrudniając jednocześnie dostęp do tych danych pozostałym osobom.

Jaki jest Twój Facebook? Analizujesz dodawane przez Ciebie zdjęcia i komentarze? Twoja tablica jest idealna i zawiera jedynie interesujące Ciebie treści? A może to jedynie zbiór śmiesznych obrazków, które bezmyślnie przewijasz za każdym razem kiedy otwierasz FB? Jak często to robisz? Może już z przyzwyczajenia otwierasz tę aplikację?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here